Ilona Gibek - Milian Press, wirtualne wycieczki, panoramy sferyczne 360 stopni, zdjęcia panoramiczne

Zobacz referencje:

 

 

Emilian Kamiński i Justyna Sieńczyłło - Teatr Kamienica

 

wirtualne wycieczki, panoramy sferyczne 360 stopni, zdjęcia panoramiczne, Ilona Gibek - Milian Press; referencje: Emilian Kamiński i Justyna Sieńczyłło - Teatr Kamienica

 

 

Fundacja Krystyny Jandy na Rzecz Kultury - Teatr Polonia

 

wirtualne wycieczki, panoramy sferyczne 360 stopni, zdjęcia panoramiczne, Ilona Gibek - Milian Press; referencje: Fundacja Krystyny Jandy na Rzecz Kultury - Teatr Polonia

 

 

Centrum Artystyczne FABRYKA TRZCINY

 

wirtualne wycieczki, panoramy sferyczne 360 stopni, zdjęcia panoramiczne, Ilona Gibek - Milian Press; referencje: Centrum Artystyczne FABRYKA TRZCINY

 

 

 


W fotografii bardzo ważna jest umiejętność patrzenia. Światła i cienie pozwalają nam wydobyć w pełni sens kompozycji naszych ujęć i pokazać je w bardzo atrakcyjny i jednocześnie oryginalny sposób. Czasem też, na jednym tylko ujęciu, możemy zobaczyć znacznie więcej niż mogłoby się nam wydawać, możemy zobaczyć otaczającą nas przestrzeń.

Jedną z dziedzin fotografii, która pozwala na takie ujęcie świata, która dostarcza mi wiele radości i jednocześnie jest moją wielką pasją, to fotografia panoramiczna 360 stopni. Ten rodzaj zdjęć pozwala mi na pokazanie całej przestrzeni wokół miejsca, w którym akurat jestem, a dzięki temu oglądający może swobodnie rozglądać się dookoła i odnieść wrażenie, że też jest w tym miejscu.


Panoramy od dawna miały swoje miejsce w przedstawianiu rzeczywistości i pokazywaniu świata. Pojawiały się już w malarstwie i pozwalały malarzowi na głębsze zaprezentowanie zarówno samych miejsc, jak też np. wydarzeń historycznych. Szczególnie popularne były właśnie panoramy o tematyce historycznej, batalistycznej, a także religijnej. Popularność tych dzieł opierała się na rzeczywistej wielkości samego obrazu, jak i efektach sztafażu, czyli elementów dekoracyjnych, które leżały u podnóża obrazu i zacierały widoczną granicę między widzem i dziełem. Widz nie mógł odróżnić, gdzie kończą się ustawione na podłodze przed obrazem dekoracje, a gdzie zaczyna się już sam obraz. Przykładem takiej panoramy jest, znana chyba nam wszystkim Panorama Racławicka we Wrocławiu.

Fotografia panoramiczna i tworzenie panoram sferycznych 360 stopni to temat bardzo rozbudowany. Gdybym chciała wspomnieć o wszystkim, na co trzeba zwrócić uwagę, to powstałaby dość gruba książka na ten temat. Oczywiście kiedy poczytamy jakieś wprowadzające publikacje o sposobach przygotowania zdjęć panoramicznych, to podstawowe i takie proste wykonanie panoram okaże nam się dużo łatwiejsze, niż moglibyśmy wstępnie przypuszczać. Jeśli jednak chcemy bardziej poznać tajniki i wgłębić się w szczegóły, to zobaczymy, że temat jest obszerny i bardzo złożony. Musimy zmierzyć się z mnóstwem opcji i wyborów, których trzeba dokonać w trakcie pracy, poczynając od doboru odpowiedniego sprzętu, aparatu, obiektywów, statywów, głowic panoramicznych, poprzez umiejętność odpowiednich ustawień wszystkich parametrów, czy też wybór i obsługa programów pomocnych w składaniu i publikowaniu naszych zdjęć.


Mój artykuł nie będzie poradnikiem opisującym jak wykonać takie panoramy, chcę tylko pokazać, że kąt widzenia każdego z nas jest inny, że czasem można spoglądać na świat nieco szerzej, właśnie przy pomocy panoram sferycznych. Spojrzenie to jest już trochę inne ze względu na samo pokazanie całej sfery wokół, ale dodatkowo jest to niekiedy także spojrzenie, wydawać by się mogło, wręcz niemożliwe.

Dlaczego niemożliwe? Czasem przenoszę się ze sprzętem w jakieś dziwne miejsca, czasem robię zdjęcia, które zastanawiają i każą zadać pytanie jak to było zrobione i gdzie tak naprawdę był fotograf?

Najpierw może jednak kilka informacji o samych panoramach i problemach jakie można napotkać na swojej drodze, no i z którymi trzeba będzie umieć sobie poradzić.

Jeszcze nie tak dawno pod pojęciem panoram rozumieliśmy przede wszystkim łączenie kilku zdjęć, które były wykonane w poziomie albo w pionie. Później wraz z rozwojem multimedialnych form prezentacji, możliwe stało się także pokazanie panoram obejmujących swym zasięgiem 360 stopni i pokazanie ich jako interaktywnych obrazów, które pozwalają na to, że oglądający może zmienić punkt widzenia prezentowanej sceny. Sam może decydować o kierunku oglądania zdjęcia. Wystarczy, że kliknie myszką w panoramę i trzymając wciśnięty przycisk myszy, przesuwa panoramę w miejsce, które chce obejrzeć.

Aby stworzyć poprawnie taką panoramę, trzeba wykonać serię kilku lub nawet kilkudziesięciu zdjęć obejmującą swym zasięgiem całą sferę 360 stopni. Ilość zdjęć zależy przede wszystkim od rodzaju sprzętu jakim dysponujemy.

Musimy pamiętać o tym, że kiedy wykonujemy zdjęcia panoramiczne, to nie możemy pozwolić sobie, aby zdominowała nas sama technologia i magia użycia formatu panoramicznego. Samo to, że zdjęcie po złożeniu będzie się kręcić, nie wystarcza. Musimy dokładnie zastanowić się co ma przedstawiać nasze zdjęcie oraz przede wszystkim musimy zadbać o jakość tego zdjęcia. Jeśli na początku wykonamy kiepskie zdjęcia składowe do panoramy, to na pewno jakość tych zdjęć nie wzrośnie, jeśli złożymy je i pokażemy później w formie takiej interaktywnej prezentacji.


W większości przypadków przy zdjęciach plenerowych, kiedy chcemy pokazać pełną sferę, to musimy zdać sobie sprawę z tego, że część zdjęć będzie wykonywana pod światło, część skierowana w miejsca zacienione. Wiele osób nie radzi sobie z tym, żeby poprawnie wykonać zdjęcia do panoramy, które muszą mieć takie same parametry ekspozycji.

Podstawowym rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie i użycie trybu manualnego naszego aparatu. Parametry ekspozycji trzeba dobrać w taki sposób aby nie prześwietlić najjaśniejszych elementów kadru. Jest to bardzo ważne, ponieważ zapewnia to spójność oświetlenia wszystkich ujęć, z których ma powstać panorama. Jeśli oświetlenie naszych zdjęć będzie różne, to wpłynie to na widoczne błędy łączenia. Z tego samego powodu warto również zrezygnować z ustawień automatycznego balansu bieli, dzięki czemu wszystkie zdjęcia będą miały taką samą kolorystykę.

W trudnych warunkach oświetleniowych bardzo pomocne może być także użycie techniki i technologii zwiększających dynamikę obrazu. Ja w takim przypadku korzystam z bracketingu ekspozycji, który polega na tym, że dla każdego ujęcia wykonuję nie jedno, ale np. trzy zdjęcia z odpowiednio ustawioną korektą ekspozycji. Zwiększa to wielokrotnie liczbę zdjęć potrzebną do wykonania panoram, ale jeśli złożę tak wykonane serie bracketingowe, w ujęcia dysponujące wyłącznie najlepiej naświetlonymi pikselami, to dzięki temu mogę uzyskać znacznie ciekawsze efekty i równomiernie naświetloną panoramę. Wystarczy tylko w swojej pracy uwzględnić taką technologię optymalizującą rozkład światła.


Zdjęcia składowe do panoram wykonuję tylko i wyłącznie w formacie RAW. Przede wszystkim ze względu na jego zakres tonalny wielokrotnie przewyższający zakres zarejestrowany w formacie JPEG. Format RAW może zdecydowanie ułatwić nam życie, bo pozwala skupić się przede wszystkim na robieniu zdjęć, gdzie część decyzji możemy zostawić sobie na później. Po wykonaniu zdjęć możemy już odpowiednio dobrać balans bieli, czy też zakres tonalny. Możemy to zrobić ponieważ mamy do dyspozycji oryginalny zapis matrycy, bez interpretacji ekspozycji, temperatury koloru, krzywej naświetlenia. Tak więc na pewno warto się zainteresować tym formatem zapisu zdjęć, oczywiście jeśli nasz aparat posiada taką opcję.

Jak się zapewne domyślacie, zakres tonalny nie jest jedynym problemem, z jakim możemy się spotkać przy wykonywaniu panoram sferycznych. Nie będę tych wszystkich problemów teraz szerzej opisywać, żeby nie zniechęcić nikogo do dalszego czytania, czy też do podjęcia ewentualnych prób w fotografii panoramicznej. Opis każdego z problemów mógłby być zapewne materiałem na osobny rozdział mojej książki, tak więc wspomnę tylko pokrótce, z czym możemy się jeszcze spotkać. Na pewno będziemy musieli zmierzyć się z problemem paralaksy, czyli efektem niezgodności różnych obrazów tego samego obiektu obserwowanych z różnych kierunków. Paralaksa będzie najbardziej widoczna na zdjęciach, które będą miały bardzo bliski pierwszy plan. Błąd ten maleje wraz ze wzrostem odległości od fotografowanego motywu, dlatego też zdecydowanie lepiej składa się np. panoramy górskich widoków. Dużym problemem może być też wykonanie panoram sferycznych w ruchu, gdzie będziemy musieli poradzić sobie z przemieszczającymi się obiektami. Po złożeniu takich zdjęć, może się nagle okazać, że niektóre obiekty są wielokrotnie powielone na zdjęciu lub też nie są w całości i występują tzw. "duchy". Dużym wyzwaniem dla fotografa panoram może być także zmierzenie się z warunkami atmosferycznymi i ze zmianami oświetlenia, jeśli zdecyduje się np. na wykonanie gigapanoramy.

Pod względem kompozycji panoram sferycznych nie obowiązuje nas klasyczne podejście do kompozycji obrazu. Tak naprawdę na kompozycję panoramy wpływa przede wszystkim wybór miejsca, z którego wykonamy zdjęcia. Wydawać by się mogło, że wybór ten nie ma większego znaczenia bo panoramę możemy zrobić w każdym miejscu, ale tak naprawdę jest to bardzo ważny czynnik. Od wyboru miejsca zależy to, czy nasza panorama w ogóle będzie ciekawa, czy też nie. Kiedy internauta ogląda nasze zdjęcia, to przesuwając obraz w dowolnym kierunku sam decyduje o kadrowaniu, tak więc fotografowi pozostaje jedynie inicjatywa zaproponowania właśnie tego najlepszego punktu, w którym ustawi statyw. Oczywiście samo miejsce, które chcemy pokazać, powinno być w jakiś sposób atrakcyjne. Ważny jest pierwszy plan, czyli to co znajduje się najbliższej aparatu, ważne są też warunki pogodowe i oświetleniowe. Na pewno panoramy wykonane w ciekawych i przemyślanych miejscach będą o wiele ciekawsze, niż panorama wykonana ze statywu na środku jakiegoś dużego placu.


Zdjęcia panoramiczne możemy także wykonać w dość nietypowy sposób, wystarczy nieco zmienić perspektywę. Ciekawą perspektywę możemy uzyskać z niskiego lub też z wysokiego punktu patrzenia. Niski punkt to tzw. żabia perspektywa. Takie zdjęcia świetnie nadają się do fotografowania dzieci i zwierząt. Są bardzo łatwe do wykonania bo wystarczy przyklęknąć albo położyć się na brzuchu, żeby uzyskać odpowiedni efekt. W przypadku panoram będzie to aparat umieszczony na niskim statywie. Jeśli zmienimy perspektywę na punkt patrzenia, który umieszczony jest wysoko, to będziemy mieli zdjęcia "z lotu ptaka". Wystarczy trochę wyobraźni fotografa aby zmienić perspektywę w ten sposób, np. możemy stanąć na krześle, na drabinie, na ławce, na dachu, lub po prostu robić zdjęcia przytrzymując aparat nad głową. Oczywiście zdjęcia z lotu ptaka możemy wykonać z dużo większej wysokości, z samolotu lub helikoptera, z balonu, sterowca, latawca, moto lub paralotni czy też innego urządzenia, które może sfotografować powierzchnię ziemi z wystarczającej odległości. Jest wiele sposobów, żeby przenieść się w przestworza i pokazać świat z góry. Niektóre z tych sposobów są jednak bardzo kosztowne i skomplikowane technicznie, czy też wręcz niemożliwe ze względu na konieczność użycia sprzętu nad terenem zabudowanym, albo też w miejscu, w którym znajduje się tłum ludzi np. imprezy masowe.


Któż z nas nie chciałby pofrunąć w niebo, żeby pokazać świat z góry? Ja bardzo chciałabym podjąć takie wyzwanie i wzbić się w przestworza, ponad przeciętność. Jest to moje wielkie marzenie by móc latać na takim sprzęcie, który pozwoli mi pokazać świat z lotu ptaka. Mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować i że wystarczy mi wytrwałości w dążeniu do celu :))

Na razie perspektywę swoich zdjęć zmieniam bez tak wyszukanych środków, a korzystając z prostych narzędzi, jak choćby przy pomocy monopodu.

W jaki sposób to robię?

Otóż wyobraźmy sobie, że jesteśmy na imprezie plenerowej, wśród tłumu ludzi i chcemy pokazać ten tłum. Oczywiście zakładam, że nie ma tam przygotowanej żadnej platformy, gdzie można wejść i pokazać ogólny plan, nie mamy też żadnego przenośnego podestu, ani podnośnika. W takim wypadku zostaje nam tylko podniesienie aparatu ponad głowami i w ten sposób możemy próbować uchwycić szersze pole widzenia. Ale możemy też ułatwić sobie to zadanie i skorzystać np. z małego i poręcznego monopodu, który jest bardzo lekki i wygodny w podróży, dzięki czemu nie musimy dźwigać ze sobą zbędnych kilogramów sprzętu.


Taki rozłożony monopod to około 1,5 - 1,6 m. Wystarczy, że podniesiemy go w górę i trzymając w rękach możemy zrobić już zdjęcie z wysokości około 2,5 - 2,8 m. Oczywiście sam monopod nam tutaj nie wystarczy, bo w przypadku podniesienia go w górę, nie mamy możliwości ręcznej obsługi aparatu. Potrzebny będzie nam więc wężyk spustowy albo pilot radiowy, który umożliwi nam zdalne wyzwalanie migawki aparatu.

Poniżej przykłady zdjęć, które powstały właśnie w taki sposób, przy użyciu podniesionego monopodu:

Poznań, XVII Kaziuki Wileńskie
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

Monopod możemy zastąpić także trochę dłuższą tyczką, która pozwoli nam wykonać zdjęcia z jeszcze większej wysokości, dzięki czemu efekt jaki uzyskamy będzie zdecydowanie lepszy.

Poniżej zdjęcia, które zostały wykonane w tłumie, właśnie przy pomocy tyczki:

Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem - uroczystości żałobne w Warszawie, kwiecień 2010 r.
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

 

Ogólnopolskie Spotkania Młodych na Lednicy, 5 czerwca 2010 r.
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

 

Poznań, Apel Poległych pod pomnikiem Ofiar Katynia i Sybiru, 12 kwietnia 2010 r.
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

 

Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w Poznaniu
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni


Ale taką tyczkę lub monopod możemy także wykorzystać nieco inaczej, uzyskując jeszcze ciekawszy efekt, który na pewno wszystkich zaskoczy :))

Tyczkę z aparatem możemy trzymać w poziomie wysuwając np. poza barierkę mostu, przez burtę statku, z okna jakiegoś wieżowca. Dzięki temu wprawimy oglądających w zachwyt, bo na pewno będą zastanawiać się, jak takie zdjęcie zostało zrobione. Przecież nikt nie mógł stać w takim miejscu ze statywem i wykonać zdjęć :))

Żeby zobrazować ten sposób, pokażę przykładowe zdjęcie wykonane z tramwaju wodnego (Wenecja, lipiec 2010 r.), z wysuniętego za burtę monopodu:


Oczywiście na zdjęciu z lewej strony trudno zauważyć, czy aparat jest w powietrzu za burtą, bo możemy także założyć, że zdjęcie było wykonane np. z brzegu albo z przepływającego obok statku. Natomiast ujęcie po prawej stronie pokazuje nam już dokładnie, że kiedy spojrzymy w dół, widzimy wodę, a więc zdjęcie musiało powstać w jakiś inny sposób. A może fotograf wyskakiwał akurat ze statku i robił zdjęcia :))

Żeby zobaczyć ten efekt w pełni, warto obejrzeć zdjęcie w postaci panoramy sferycznej 360 stopni. Wtedy obracając obraz zauważymy, że na zdjęciu nie ma przepływającego obok statku, a aparat wisi w powietrzu nad wodą:)

Poniżej jeszcze kilka przykładów zastosowania monopodu lub tyczki w układzie poziomym. We wszystkich tych ujęciach możemy zauważyć, że zdjęcia (z prawej strony) ukazują widok aparatu skierowany w dół, gdzie widać, że aparat jest zawieszony w powietrzu nad wodą, czy też nad ruchliwą ulicą i przejeżdżającym samochodem, co na pewno dodaje atrakcyjności takim ujęciom.

Zdjęcie wykonane z tyczki wysuniętej za barierki wiaduktu przy Galerii Handlowej MALTA nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

 

Zdjęcie wykonane z monopodu w poziomie, Florencja - widok na Ponte Vecchio (Most Złotników), lipiec 2010 r.
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

 

Zdjęcie wykonane z tyczki wysuniętej w poziomie nad zalaną ulicą podczas fali powodziowej na Warcie w Poznaniu, maj 2010 r.
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni

 

Zdjęcie wykonane z tyczki wysuniętej za barierki mostu podczas fali powodziowej na Warcie w Poznaniu, maj 2010 r.
Kliknij, żeby zobaczyć interaktywne zdjęcie panoramiczne 360 stopni


W tym artykule chciałam pokazać wszystkim, że swój punkt widzenia i sposób na pokazanie otaczającego nas świata, można realizować na wiele sposobów, także przy pomocy panoram sferycznych 360 stopni. A dzięki tym kilku przykładom zamieszczonym powyżej, chciałam udowodnić, że czasem niewiele potrzeba, żeby w sposób interesujący i wzbudzający ciekawość, pokazać wybrane miejsca z innego punktu widzenia. Z takiego punktu, który na pierwszy rzut oka wydaje nam się nierealny, a zdjęcie niemożliwe do zrealizowania.

Pozwólmy sobie czasem na taką zabawę z perspektywą i zmieniajmy nasz kąt patrzenia i widzenia otaczającej nas rzeczywistości. Rezultaty tych prób mogą nas niejednokrotnie bardzo mocno i miło zaskoczyć :))

 

Ilona Gibek

 

Jeśli masz jakieś pytania lub po prostu chcesz się ze mną skontaktować, to zapraszam.

 

<< wróć do strony głównej